czwartek, 29 marca 2018

Figle-Migle w oceanie

Pierwsze gry nie muszą być wcale skomplikowane. Ba! Nawet nie powinny. Figle-Migle w oceniane, nie są. Dwulatek skoncentrowany jest głównie na poznawaniu świata przez smakowanie, dotykanie, słuchanie. Bacznie obserwuje. Dużo naśladuje i chłonie wiedzę niczym gąbka. Dokładnie tak samo gra w gry.

Daleki jest od spędzania długich minut na siedzeniu przy typowych planszówkach. Woli figlować i pewnie dobrze o tym wiesz. Co wcale nie znaczy, że dwuletniego dziecka nie da się „wciągnąć” w grę. Wszystko oczywiście zależy od gry. A konkretniej – od tego, co ty zaproponujesz dziecku.
Warto szukać sensownych zabawek, które wniosą w życie dziecka coś więcej niż tylko bierną obserwację. Niech wnoszą doświadczanie. Dlatego najlepiej wybrać Figle-Migle w oceanie Trefl.

Po rozłożeniu całej gry na pewno zauważysz, że dziecku spodobają się stworzenia morskie. Żeby wystartować trzeba je uwolnić z ramek. Rozpakowywanie zabawki jest radością samą w sobie. Dziecko już podczas rozpakowywania „wczuwa się w zabawę”. Coś się zaczyna. Wie też, że w środku czeka niespodzianka. Nie musi od razu wiedzieć jak się gra. Samo oglądanie poszczególnych elementów i nawet zgadywanie do czego mogą służyć, jest znakomitą lekcją kojarzenia. Trefl przygotował kilka propozycji zabaw w oceanie właśnie dla najmłodszych. Między innymi dobieranie w pary. Ale nie tylko, bo jeszcze coś na kształt memory, układania sekwencjami, układania obok, nad, pod.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz